Są wydarzenia zoologiczne, na których ogląda się stoiska z karmą, smyczami i akcesoriami. Są wystawy psów, gdzie liczy się rasa, ruch, sylwetka i ocena sędziego. Są też rodzinne pikniki, na które można przyjść z pupilem.
A potem jest Goodwoof — brytyjski festiwal, który wygląda tak, jakby ktoś wziął miłość do psów, angielską estetykę ogrodowego przyjęcia, sportowe emocje, wellness, edukację, food trucki, wykłady, muzykę, design i dorzucił do tego setki psów na smyczach.
